Matka zawsze wie najlepiej
Od zawsze się zastanawiałam jak to jest,
że Matka wie najlepiej. Ooo przepraszam,Mama nie Matka! Zapewne by mnie
upomniała, że mam ładnie się wyrażać. A więc Mama wie najlepiej.. Dla mnie to
wygląda jakby miała wykupioną licencję na dobre rady! Lepiej, jej rady w 99,99%
okazują się skuteczne a spostrzeżenia trafne. Kiedy mam problem i zgłaszam się
z nim do mamy to pewne jak dodatkowy kotlet od babci, że ona będzie wiedziała
co mi doradzić. Każdy zawód miłosny ona rozumiała choć w życiu tylko jednego
mężczyznę miała który teraz jest jej mężem a moim tatkiem. Kiedy tylko
zobaczyła mojego ex absztyfikanta od razu czuła pismo nosem. Kiedy jej coś nie
pasowała mówiła mi abym uważała. Potrafi poznać się na człowieku, taka magiczna
moc której ja niestety nie odziedziczyłam. (Ehh gdybym jej słuchała pewnie nie
straciłabym jakiś czterech lat.)
Jej dobre rady zawsze słuchałam ale jako młoda
gniewna i tak robiłam po swojemu. Okazywało się, że mama miała rację. Nie wiem
po kim mam tak nieogarnięty charakter ale na pewno nie po niej. Mama mistrz
dyplomacji i rozgrywek damsko-męskich, ja kobieta z duszą na ramieniu i (zbyt?)
bezpośrednia przez co nie sprawdziłbym się jako dyplomata. Zastanawiam się czy
ona już przeżyła wszystko na tym świecie? Na każdy problem ma jakąś radę. Choć
każdy wywód kwituje „dziecko takie jest już życie” choć ja z tą tezą się kłócę
jak tylko zaczęłam mówić ale suma zawsze wychodzi na jej stronę. Mama, taki
magiczny elfik który zawsze nam sprzedaje dobre rady i życzy nam dobrze. Cieszę
się, że moja zawsze ma rację i chyba powinnam nauczyć się jej słuchać. Może
zacznę lepiej na tym wychodzić choć człowiek ponoć uczy się na błędach. Takie
jest życie i tymi kilkoma słowami chciałam powiedzieć Dziękuję!
I chciałabym być kiedyś taką matką jak
moja, co ma zawsze rację.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz